Avocado - Międzykulturowy żłobek językowy

Avocado – Międzykulturowy żłobek językowy

Avocado - Międzykulturowy żłobek językowy
Avocado – Międzykulturowy żłobek językowy
ul. Genewska 18a
03-963 Warszawa
Saska Kępa
tel.: 608 312 109
tel.: 793 070 144
info@zlobekavocado.pl
www.zlobekavocado.pl
Avocado- facebook
 
Rejestr Żłobków i Klubów Dziecięcych m. st Warszawy
Numer wpisu: 103/Z/2013 Wpis s dnia: 19.07.2013
 
„Avocado. Międzykulturowy żłobek językowy” to unikalna oferta dla rodziców, którzy są ciekawi świata, otwarci na innych ludzi i chcą zaszczepić te cechy u swoich dzieci. Zapraszamy maluchy wychowujące się w rodzinach polskich oraz międzykulturowych (obcokrajowcy, rodziny polsko-cudzoziemskie). Zapewniamy wysokiej jakości opiekę oraz dwujęzyczny (pl/en) program zajęć edukacyjno-rozwojowych dla dzieci w wieku od 1 roku do 3 lat.

2 thoughts on “Avocado – Międzykulturowy żłobek językowy

  1. Odradzamy żłobek Avocado. Po placówce tego typu oczekiwaliśmy skupieniu się na dobru dziecka i jego potrzebach. Niestety rozczarowaliśmy się jednak mocno.

    Nasza córka szła pierwszy raz do żłobka właśnie do Avocado, w związku z czym było to dla nas wszystkich bardzo nowe i ważne wydarzenie. Na początku planowaliśmy, że będzie zostawała tylko do południa, jednak – jak pokazał trzeci dzień jej pobytu wśród dzieci – chciała chodzić spać o 12 razem ze wszystkimi. Podjęliśmy więc z Panią wychowawczynią taką próbę. Po 20 minutach córka wyszła z sali śpiących dzieci i postanowiła się bawić. Zaznaczamy od razu, że Pani właścicielki nie było nigdy na miejscu, wszystko ustalaliśmy więc z Panią wychowawczynią. Rozmawialiśmy z nią o tym, że zastanawiamy się czy nie zdecydować się na pakiet całodniowy. Dnia następnego kiedy przyjechaliśmy po córkę o godzinie 12 sytuacja się powtórzyła, dziecko chciało iść spać z resztą. Powiedzieliśmy jej, że zapukamy w takim razie po Pania wychowawczynię. Gdy to uczyniliśmy, zadziała się dla nas zupełnie absurdalna sytuacja. Pani wychowawczyni powiedziała, że córka nie może wejść na sale bo właścicielka się na to nie zgodziła,ponieważ jej o tym nie poinformowaliśmy. Usłyszeliśmy też, że jeśli będziemy spóźniać się z odbiorem dziecka, będzie wiązać się to z karami finansowymi (dzień wcześniej byliśmy o 12:04). Przypominam, że był to nasz 4 dzień w tym miejscu.

    Córka – zupełnie nie rozumiejąc sytuacji – zaczęła bardzo płakać. Chwile wcześniej dostała od nas komunikat, że może spać z innymi dziećmi, a za chwile staje Pani w drzwiach mówiąc że jest to niemożliwe. Natychmiast zadzwonilismy do właścicielki myśląc, że jest to jakieś nieporozumienie. Usłyszelismy jednak to samo: że nie ma takiej możliwości, ponieważ nie poinformowaliśmy jej o tym, że jest to problem bo nie jest przygotowana pościel (dzień wcześniej nie było to problemem, a tego dnia już można było się na to przygotować skoro rozmawialiśmy z Panią wychowawczynią, że będziemy próbować i nikt nie dał nam żadnego sygnału, że jest coś nie tak). W całej tej sytuacji to nasza córka została skrzywdzona i postawiona w zupełnie niejasnej dla siebie sytuacji.

    Rozmawiając z Panią właścicielką wyrazilismy swoje zdziwienie, że przecież dlatego wybraliśmy prywatny żłobek (który wcale nie jest tani) aby nasze dziecko było traktowane wyjątkowo, aby jej potrzeby zostały zaspokojone i wydaje mi się, że w takich miejsach powinno się podążać za dzieckiem. Pani nie zgodziła się z nami, nie wykazała żadnego zrozumienia ani empatii dla nas a tym bardziej dla naszej córki.
    Od pierwszego dnia naszego pobytu w żłobku Pani właścicielki nie było na miejscu, nie widziała procesu adaptacji. Tym bardziej byliśmy bardzo zaskoczeni całą sytuacją. Od dobra dziecka ważniejsze okazały się procedury i chłodne kalkulacje. Podczas rozmowy powiedzielismy, że moje dziecko jest w tej chwili w histerii pod salą i nie wie zupełnie co się wydarzyło pytając czy w takiej sytuacji może wejść na salę. Uslyszelismy krótkie, suche „nie”.

Dodaj komentarz